PIOTR and PAWEŁ | Alan Cole nie jest tchórzem – recenzja książki
15731
post-template-default,single,single-post,postid-15731,single-format-standard,cookies-not-set,woocommerce-no-js,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,columns-4,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-13.3,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.5,vc_responsive

Alan Cole nie jest tchórzem – recenzja książki

Alan Cole nie jest tchórzem – recenzja książki

„Przezabawna i przejmująca opowieść o dorastaniu, coming oucie i na pozór normalnej rodzinie. Któż tego nie zna? W szkole Alan Cole robi wszystko, żeby nie zniknąć w tłumie, przede wszystkim spędza mnóstwo czasu ze swoimi przyjaciółmi Zackiem i Madison. Ale w domu… W domu Alan jest tak cicho, jak tylko się da. Stara się nie podpaść bardzo surowemu ojcu, który ledwo tłumi coraz większą agresję, unika brata Nathana, który właściwie się nad nim znęca. Nie ma oparcia w matce, przeżywającej od dłuższego czasu załamanie.”

„Alan Cole nie jest tchórzem” i możemy się o tym przekonać poznając go na kolejnych kartkach książki Erica Bell. Na wstępie zaznaczenia wymaga, że nie jest to typowa historia geja, który odkrywa swoją seksualność i którego orientacja stanowi motyw przewodni całej książki.

Alan to uzdolniony artystycznie dwunastolatek, który doskonale wie, że podobają mu się chłopcy. Nie ma jednak łatwo w swoim życiu. Kumulacja życiowych problemów skupia się na jego rodzinie: ojcu tyranie, niewspierającej matce i starszym bracie, który wciąga go do swojej nieczystej gry.

Zagłębiając się w kolejne strony historii wchodzimy do toksycznego otoczenia, w którym musi dorastać Alan Cole. Na niechlubną pozycję lidera wysuwa się ojciec, który skrywając własny sekret przerzuca odpowiedzialność za wszelkie niepowodzenia na domowników. To właśnie przy nim musimy chodzić wręcz na paluszkach a najlepiej jeszcze zbyt głośno nie oddychać. Jego wręcz obsesyjna agresja udziela się również bratu i matce a Ci z kolei przenoszą to na głównego bohatera. Zaserwowane czytelnikowi relacje dają poczucie, że chyba tylko Alan Cole jest w tym wszystkim normalny lub co najmniej najbardziej dojrzały jak na swój wiek.

Książka jest lekka w odbiorze i napisana językiem, który może przypaść do gustu nastolatkom. Postacie są wyraziste bez zbędnego dla tej kategorii książek zagłębiania się w szczegóły bohaterów. Może czasami aż za bardzo, bo poruszane w książce problemy to zmora dzisiejszego społeczeństwa i częsty temat tabu. Obrazują one (niestety) częsty schemat dzisiejszej rodziny skrywany za 4 ścianami domu, które dobitnie ukazuje się nam przy okazji gry zorganizowanej przez brata Alana.

Jak cała książka, tak i jej zakończenie nie rozwiązuje problemów, nie ma happy endu, nie ma wielkiej miłości… Tak jak w realnym życiu. I to może być najważniejszy przekaz dla czytelnika, szczególnie tego nastoletniego.

Mamy dla Was kilka egzemplarzy tej książki. Zapraszamy na konkurs organizowany na Instastory na naszym profilu.

Wystarczy, że:

  1. Obserwujesz nasz profil na Instagramie: https://instagram.com/piotrandpawel / @piotrandpawel
  2. Wejdziesz na Instastory, przegrzebiesz się przez opublikowane tam Q&A 😂 i odpowiesz na proste pytanie.
  3. Spośród osób, które odpowiedzą twierdząco na pytanie, rozlosujemy 5 książek
  4. A jeśli jesteś naszym Patronem (https://patronite.pl/piotrandpawel) lub nim zostaniesz w trakcie trwania konkursu, otrzymasz od nas ją już za kilka dni 🙂
  5. Konkurs trwa 24 godziny od chwili opublikowania konkursu na Instastory, tj. od 20.11.2018 r. od godz. 19:00 do 21.11.2018 r. do godz. 19:00
  6. Po zakończeniu konkursu zorganizujemy losowanie na Instastory i skontaktujemy się z 5 zwycięzcami ❤️
Brak komentarzy