PIOTR and PAWEŁ | Byliśmy “U Chłopaków”
528
post-template-default,single,single-post,postid-528,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,columns-4,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.1,wpb-js-composer js-comp-ver-5.2,vc_responsive

Byliśmy “U Chłopaków”

Byliśmy “U Chłopaków”

Piątek, jak każdy inny przynosić powinien nieco świeżości lub odnowy. Spakowani i gotowi na wyzwanie smaku wsiedliśmy do pociągu. 3 godziny później przywitał nas uśmiech Adriana i Kamila.

To nie jest recenzja miejsca, w którym spędziliśmy wspaniały weekend. To nie jest w żadnym wypadku ukryta reklama czy lokowanie produktu. Tym wpisem chcemy podzielić się chociażby w skromnej części doznaniami, z jakimi przyszło nam stanąć twarzą w twarz.

Restauracja ODNOVA w Piechowicach, a przy okazji miejsce U CHŁOPAKÓW, gdzie możemy wynająć gustownie urządzone pokoje. Tak w dużym skrócie można byłoby sklecić w jedno ich pasję. Jednak to, co nas tu spotkało zasługuje po prostu na więcej.

Chwile po tym, jak przyszliśmy się przywitać, dostaliśmy klucze do pokoju. Z pozoru zwykłe drewniane drzwi wprowadziły nas do od zera urządzonego miejsca o indywidualnym i ciekawym wyglądzie. Detale! Detale! Detale! One przełożyły się na klimat tego miejsca i wcale nie chodzi tu tylko o sypialnie. Sama łazienka, w której przywieszone jest lustro w srebrnej oprawie, kilka świeczek, czy wreszcie oświetlenie są idealnym dopełnienie, tego, czego człowiek szuka wieczorem tuż przed snem. Tym co zaglądają w każdy kąt (my tak mamy) – niby nic szczególnego, ale niespodzianka czeka również na najwyższej półce w łazience w postaci statku uwięzionego w szklanej butelce.

Pozostałe pokoje również mieliśmy okazję odwiedzić. Niewątpliwie przebój nad przebojami wiedzie czarny manekin z czerwonymi rogami. Nie wiem, co by się działo gdybym spał w takim pokoju i obudził się w nocy 🙂 Takich (mówiąc wprost) extra dodatków jest w tych pokojach wiele: kilkudziesięcio letni wiatrak, pusty czarny reflektor, osobiście wykonane ściany i obicia… Niemalże wszystko zrobione samemu. Nie sposób niezauważyć, że ktoś włożył w to niesamowitą ilość czasu i pracy. I choć nie jestem mistrzem obrazowania tych widoków słowem, to w tym wypadku ich praca sama się obroni.

Restauracja! Bez namniejszego cienia wątpliwości jest to ich największy atut o ile nie as w rękawie. Klimatycznie urządzone miejsce, samodzielnie wykonane ozdoby oraz żółte ludziki i sowy na które można się natknąć na każdym kroku.

A teraz nieco praktyki 🙂 Zamawiasz danie z karty. Jeśli nie wiesz na co masz ochotę, wierzcie lub nie, ale Adrian będąc pewnym jakości podawanych dań poleci Wam to, co trafi w Wasze podniebienia. Nie zdziwcie się, jeśli usłyszycie od niego, że na swoje danie będziecie musieli trochę poczekać. Wynika to z faktu, że Kamil przygotowuje każde danie ze świeżych produktów (zero mrożonek – sprawdziliśmy) samodzielnie, przykładając się do nich za każdym razem z największą starannością. To po pierwsze widać! Kiedy talerz trafi już na Twój stół masz ochotę złapać za aparat i uwiecznić każdy detal. Po drugie – zapach. Na bok odstawiasz wszelkie napoje, które towarzyszyły Ci w oczekiwaniu na obiad. Po kilku sekundach próbujesz i wiesz, że 150 pozytywnych opinii na 150 wystawionych (na Facebooku, TripAdvisor) to nie wymuszona reklama czy akcja marketingowa. To efekt ich (po raz kolejny) ciężkiej pracy.

Kilka minut po pierwszym obiedzie uświadamiamy sobie, że pieprz i sól który dostaliśmy stanowią de facto dekorację stołu. Nie ma potrzeby ich używać! My najzwyczajniej w świecie, nie chcieliśmy psuć klimatu na talerzu.

Kamila i Adriana poznaliśmy też osobiście. Dwa wieczory spędzone z nimi w zamkniętej restauracji. Ich historia, jak rownież historia miejsca które tworzą oraz celu zasługuje na uznanie. Jeśli chcecie wiedzieć, dlaczego w tak małej miejscowości powstała restauracja z tak ogromnym kubkiem smakowym, przyjedźcie i zapytajcie się ich sami. Gwarantujemy, że w wolnej chwili usiądą obok Was i odpowiedzą 🙂

My poza wspaniałe spędzonym weekendem wynosimy z tego miejsca coś jeszcze. Te rozmowy, ich historia, pasja napędzają życie zwykłych ludzi takich jak my. I na tym zakończymy ten wpis 🙂 Niestety przyszła pora na pakowanie i powrót do Wrocławia. Jeszcze tu wrócimy i na pewno nie raz, nie dwa 🙂

Zapraszamy! Restauracja ODNOVA – U CHŁOPAKÓW, Piechowice, ul. Żymierskiego 55. Miejsce całkowicie hetero i LGBT friendly 🙂

Pisał PIOTRek

A polecają

PIOTR and PAWEŁ

PS. Będzie i wideo 😉

4 komentarze