PIOTR and PAWEŁ | Dumni i wdzięczni
569
post-template-default,single,single-post,postid-569,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,columns-4,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-12.0.1,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.2,vc_responsive

Dumni i wdzięczni

Dumni i wdzięczni

Codziennie utwierdzam się w przekonaniu, że mam wielkie szczęście. Otaczają mnie ludzie dojrzali, mądrzy, tolerancyjni, empatyczni albo po prostu dobrzy. Chyba rzadko zdarza się młodemu gejowi w Polsce czuć aż tyle zrozumienia i akceptacji w swoim środowisku oraz poza nim. Nie chciałbym zapeszać, ale nie spotkałem się jeszcze z ani jedną negatywną opinią lub przykrym wydarzeniem ze strony otoczenia ze względu na moją orientacje. Można mówić o pierwszym szoku u niektórych, ale nie o odrzuceniu. Bliscy często mnie zaskakują. Naturalność z jakim traktują mój związek z Piotrkiem, pozwala również mi go tak traktować. Zbliża się rocznica dnia, w którym zostaliśmy parą i przez ten czas wydarzyło nam się wiele dobrego. Wszystkie udane coming outy, wszystkie wyjazdy, rodzinne weekendy, czy nawet opinie ludzi z Internetu, którzy nie znają nas osobiście, pozwoliły uwierzyć w normalność tego kim jestem i jakie prowadzę teraz życie. Wiem, że nie każdy tak ma dlatego wszystkim powinienem podziękować…

DSC02286

Najpiękniejsze są jednak chwile, nie w których jestem dumny z siebie i swoich coming outów, ale gdy widzę kroki, które stawiają bliscy mi ludzie. Robią to dla siebie i dla mnie. Czasem przechodzą mnie aż ciarki, kiedy dowiaduję się o kolejnych wspaniałych czynach bliskich. Pewnie nie zdają sobie nawet sprawy jak się zmieniają.  Wielką zmianą jest już to, że mój związek staje się dla nich czymś naturalnym do rozmowy oraz gdy postrzegają nas jak każdą inną parę. Gdy otwarcie mówią to Paweł i jego chłopak Piotrek to widać również w nich odwagę i ich własny coming out. Na wielkie podziękowania zasługują również moi rodzice przekraczając kolejne granice, których ja sam nie przeszedłbym rok temu. Otwarcie mówią o swoim synu geju. Piotrka traktują jak część rodziny (moja mama nazywa go „Synowym”), a do tego wszystkiego ich postawa napawa mnie dumą. Nie musze się wstydzić za rodziców i każdemu bym takich życzył. Mama deklaruje, że chce iść na najbliższy marsz równości, często dzwoni, gdy tylko zobaczy jakąś ciekawostkę o LGBT w telewizji i ogląda z nami filmy o tematyce gejowskiej. Ostatnio też, bez żadnego powodu, wysłała mi takiego smsa:

 Synuś bardzo cię kocham i jestem dumna, z tego kim jesteś i jakim jesteś człowiekiem. Wiesz o tym?

To cudowne czytać taką wiadomość. To ja jestem dumny z nich! Już nie muszę ukrywać przed nikim mojego szczęścia. Nie muszę uważać w gronie znajomych na słowa z obawy, że nie wszyscy o mnie wiedzą. Nie muszę udawać, że mój parter jest tylko kolegą. Teraz nie obawiam się odrzucenia ponieważ mam za sobą wielu ludzi, którzy są moją podporą. Wspierają mnie i nawet jeśli o tym nie wiedzą, codziennie walczą z homofobią świata. Ci wszyscy ludzie sprawiają, że jestem dumny z tego kim jestem. Sprawiają, że jestem dumny z nich.

~Paweł

11 komentarzy
  • ŁukaSz
    Opublikowano 18:16h, 12 października

    Mamę to trzeba zabrać na paradę warszawską (największa w Polsce). Niech poczuje prawdziwy klimat. Należy się jej to 🙂

  • Mikołaj
    Opublikowano 18:47h, 12 października

    Często zapominamy o tym, że nasi rodzice przechodzą po nas szereg własnych comingoutów, w rodzinie, w pracy, w sasiedztwie i że im też potrzeba odwagi i pewności siebie. I powinniśmy być z nich dumni. 😉

  • SmallTownBoy
    Opublikowano 20:40h, 12 października

    To prawda, zmiany w najbliższym otoczeniu często najbardziej poruszają. Jeśli chodzi o kwestię dumy, czasami wymaga ona sporo pracy..nad samym sobą =)

  • hitmanmaciek
    Opublikowano 20:50h, 12 października

    Zazdrościć takiego otoczenia 🙂

  • Iwona
    Opublikowano 21:00h, 12 października

    I mnie napawa duma ze mój synek ma takiego Ojca chrzestnego:) pozdrawiam Was chłopaki:) uzaleznilam się od Waszego bloga:P

  • Amon
    Opublikowano 15:10h, 13 października

    Czy tylko mnie męczy nadmiar takiego cukierkowego rozanielenia u gejów? Nie każdy tak żyje.

    • Piotruś
      Opublikowano 15:21h, 13 października

      To takie polskie… jak ktoś jest uśmiechnięty to hejt bo przecież inni tak nie żyją. A jakby byli smutni to co byś napisał?- że są typowymi polakami którzy tylko narzekają? Zrób coś ze swoim życiem i przestań narzekać że inni są uśmiechnięci.

  • Judi
    Opublikowano 08:23h, 14 października

    Paweł masz wspaniałą mamę!!! Wielki szacunek dla Was i dla Twojej rodziny! Jeszcze na studiach nie spodziewałabym się tej “nowiny”, ponieważ grono dziewczyn Was otaczało, nie oszukujmy się ale bardzo fajnie i energia i śmiech jaki otaczał Was nie dało się obok przejść obojętnie. 😛 Jesteście wspaniali, Wasze wpisy są takie ciekawe i fascynujące jak widzę kolejny wpis to czytam go z ciekawością, co nowego i co ciekawego piszecie. Cieszy mnie Wasza postawa do otoczenia, jesteście inspirujący dla mnie. Sama mam 3 chłopaków i nie wyobrażam sobie, abym miała ich odrzucić za to, że będą gejem. Bo nie na tym to polega. Oby chłopaki tak dalej. Ludzie są jacy są, ale Wy jesteście wspaniali!

  • Adam K
    Opublikowano 19:08h, 14 października

    Na usprawiedliwienie Amon napiszę tylko, że trochę rozumiem ton jego wypowiedzi. To nie jest hejt. Jeżeli tak jak Piotr i Paweł ktoś jest przystojny, w szczęśliwym związku, wszystko mu się układa, jego kolejne ujawnienia kończą się sukcesami, ma wsparcie rodziny i przyjaciół, których ma wielu, nie ma problemów finansowych, czyli ma wszystko, czego człowiek w jego sytuacji może zapragnąć, ogólnie życie jak w bajce (a nawet lepiej, bo w bajkach też bohaterowie mają problemy) to kogoś, kto nie może się tym wszystkim cieszyć (albo nawet częścią tego) taka sielanka zaczyna w końcu denerwować. To tak jakby Wam kolega z pracy cały czas opowiadał jak to mu się wszystko układa w życiu, nie ma żadnych zmartwień czy problemów. Wtedy naprawdę trzeba być świętym (lub być w takiej samej sytuacji) żeby nawet trochę nie ukłuła odrobina zazdrości i złości. Ludzie czasem lubią wiedzieć, że ktoś też ma czasem takie same problemy jak on. Bo jeśli słyszy, że tylko on ma gorzej to się frustruje i denerwuje. Oczywiście super, że PiP mają takie wspaniałe życie i to nie ich wina a szczęście. A na tym blogu chcą się tym szczęściem podzielić z innymi. Ale jest to po prostu nie do osiągnięcia przez większość osób LGBT. Przyznaję, że sam nie jestem wiernym czytelnikiem bloga PiP. Wolę jednak kanał na YT innej gejowskiej polskiej pary. Dzięki temu, że ich życie jest bliżej polskich realiów, są szczęśliwi, ale ich życie nie jest w ogóle pozbawione jakichkolwiek trosk to bardziej się z nimi identyfikuję. Ale oczywiście to wspaniale, że Piotr i Paweł mają tyle szczęścia w życiu, że im się wszystko układa i mimo, że też jestem trochę o to zazdrosny to szczerze życzę im wszystkiego najlepszego 🙂 A wszystkim innym (w tym sobie) życzę żeby byli choć w połowie w tak szczęśliwej sytuacji jak chłopaki.

  • AM
    Opublikowano 00:05h, 25 października

    “Wolę jednak kanał na YT innej gejowskiej polskiej pary. ” – link, pls