PIOTR and PAWEŁ | Jestem dumny z bycia PRIDE – wybrałem odwagę
219
post-template-default,single,single-post,postid-219,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,columns-4,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.1,wpb-js-composer js-comp-ver-5.2,vc_responsive

Jestem dumny z bycia PRIDE – wybrałem odwagę

Jestem dumny z bycia PRIDE – wybrałem odwagę

IMG_20150115_231529

Po 3 dniach rozłąki wracam do mojego chłopaka. Wracam z uśmiechem na twarzy, bo tych kilka dni w Lublinie sprawiło, że z bycia “PRIDE” jestem jeszcze bardziej dumny! Cieszę się, że dzięki Pawłowi, moim i jego przyjaciołom oraz znajomym mogę żyć prawdziwie. Wiem, że chce mieć przy sobie drugą połówkę, a nasze życie spędzimy z wielką odwagą.

Świat, w którym żyjemy pełny jest cyników i krytyków, którzy – gdy tylko nadarzy się okazja – będą sypać z rękawa tysiącami porad, jak żyć, co robić i jak być doskonalszym. Zastanawiałem się, czy ten blog jest krokiem do komfortu, czy swego rodzaju manifestem odwagi. W końcu “wklejamy” tu kawałek naszego życia. Życia zgodnego z naszymi wartościami. Piszemy o tym, co czujemy, myślimy i widzimy nie patrząc na to, jakimi inny chcieliby nas widzieć. Nie chcemy oddalać się od tego, co daje naszemu życiu sens. Może dlatego, że kiedy wyszedłem z szafy nie czekałem długo na rozmowę z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Bałem się tylko rozczarowania. Decyzję o rozmowie z nimi podjąłem jednak, zanim pojawiła się niepewność i strach.

Wracam do Wrocławia z zaproszeniem na ślub. Dostałem je od moich przyjaciół, którzy za 3 miesiące założą sobie obrączki. Poprosili mnie, abym przy nich je otworzył. Zrobiłem to. Chyba nie dałem tego po sobie poznać, ale dostałem ciarek, gdy moim oczom na jednym zaproszeniu ukazało sie obok mojego imienia i nazwiska jako zaproszonego gościa, rownież imię Pawła! Pomimo tego, że już wcześniej zapowiadali zaproszenie nas razem, to swojej reakcji, gdy dostajesz już to “na papierze” nie jesteś w stanie przewidzieć. Na tym samym weselu będę też świadkiem! Tak, gej będzie świadkiem! Pamietam naszą rozmowę z przyszłymi małżonkami, kiedy powiedziałem im, że jestem gejem i mam chłopaka. Tego dnia chciałem jednocześnie przeprosić przyjaciół, że w związku z tym raczej nie będę mógł towarzyszyć im przy ołtarzu, kiedy bedą składali sobie przysięgę. Uprzedzili mnie oni jednak, że jeśli chociaż spróbuje wykręcić sie ze świadkowiania, to mam to sobie szybko wybić z głowy. Jakież było moje zdziwienie, kiedy miesiąc później, podczas kolejnych odwiedzin u nich usłyszałem, że “wyautowali mnie” przed księdzem i swoją najbliższą rodziną. I nikt nie protestował! Przede mną i Pawłem czeka trudne zadanie. Mamy świadomość, że gej ze swoim chłopakiem, będący jednocześnie świadkiem na ślubie może być widokiem dziwnym. A dzień ten należy przecież do młodej pary. Mamy jednak już jakieś doświadczenie i w tym 🙂 Kilka tygodni temu byliśmy już jako para ma ślubie znajomych. Sensacji nie było 🙂

Głęboko wierzę w to, że i ja kiedyś będę mógł poprosić swoich przyjaciół o to, aby stali obok mnie, kiedy będę przyrzekał Pawłowi miłość, wierność i uczuciwość! Pragnę tego! I nie chodzi tu wcale o papierek czy wspólne nazwisko. To symbol tego, co staram się każdego dnia ukazywać mojej drugiej połówce – moją miłość i oddanie.

Wracając do początku tego postu, wiem już, że do budowania świadomości własnej oraz świadomości społeczeństwa o LGBTQ potrzeba wielu cegiełek. Ten blog to taka mała cegiełka, którą z Pawłem pragniemy dołożyć. Za kilka dni Parada Równości. Nie zaplanowaliśmy z Pawłem udziału w niej. Nie wiem jak Paweł, ale ja dzisiaj trochę tego żałuję. Spędzę jednak ten weekend z nim i bliskimi, którzy nas odwiedzą.

Na koniec skrawek przemówienia Roosevelta na Sarbonie z 1910 roku.

“Nie krytyk się liczy, nie człowiek, który wskazuje, jak potykają się silni albo co inni mogliby zrobić lepiej. Chwała należy się człowiekowi na arenie, którego twarz umazana jest błotem, potem i krwią, który dzielnie walczy, który wie, co to jest wielki entuzjazm, wielkie poświęcenie, który ściera się w słusznych sprawach, który w swych najlepszych chwilach poznał tryumf wielkiego wyczynu, a w najgorszych, gdy przegrywa, to przynajmniej przegrywa z odwagą, nie chcąc, aby jego miejsce było wśród chłodnych i nieśmiałych dusz, które nigdy nie poznały ani smaku zwycięstwa, ani smaku porażki.”

7 komentarzy
  • MiisiekKrK
    Opublikowano 13:28h, 10 czerwca

    Jestem pod wrażeniem reakcji znajomych — bardzo się z tego cieszę — najwidoczniej niektórzy zaczynają myśleć i mają odwagę mieć swoje zdanie i zakomunikować je innym. Wydaje mnie się, że zazwyczaj dużo łatwiej to przychodzi osobom, które są z kimś związane (tak jak np. ci znajomi Pawła) — mniej martwią się o to, co powiedzą inni, bo znaleźli już swoją połówkę.

    Choć to jeszcze trochę czasu, życzę Wam udanej zabawy na weselu i tolerancyjnego przyjęcia Was, jako pary, przez gości.

    Pozdrawiam

  • Paweł
    Opublikowano 13:35h, 10 czerwca

    hmmm…dobra notka…zachowanie znajomych pierwsza klasa 🙂
    I poruszyłeś temat Parady Równości; już ostatnio chciałem spytać o Wasze zdanie w tej kwestii?!

    • mamciuś
      Opublikowano 13:55h, 10 czerwca

      Kolejny pozytywny wpis i równie atrakcyjne zdjęcie. 🙂 Ważna dla mnie okazała się również informacja na temat Waszej obecności ( a raczej nieobecności) na Warszawskiej Paradzie. Byłem bardzo ciekaw czy uda mi się Was na niej (chociażby przypadkiem) spotkać ;). Dla tego z przykrością stwierdzam: wielka szkoda że Was nie będzie!
      Bądź co bądź, trzymam kciuki za Paradę i powodzenie Waszego bloga. 😉

    • mygejerp
      Opublikowano 14:12h, 10 czerwca

      Życie jest spontaniczne, więc kto wie :-p

  • Luki
    Opublikowano 14:23h, 10 czerwca

    Co to dużo pisać, najważniejsze jest wokół się przyjaciół/znajomych z którymi dobrze się czujemy, a oni z nami. Na innych szkoda czasu,

    Udanej zabawy na weselisku 🙂

  • pol
    Opublikowano 14:21h, 11 czerwca

    No chłopaki to wam gratuluje takich znajomych.Może w Polsce nie jest aż tak źle jak się czasami myśli ? Bo naprawdę czasami czytając komentarze na tych wszystkich fejsach,onetach dotyczące gejów,lesbijek to naprawdę włosy się jeżą.

  • Mikołaj
    Opublikowano 22:36h, 22 września

    Ale czemu tu się dziwić? Fajni ludzie mają fajnych znajomych! 🙂 A z moich doświadczeń weselnych – dotąd na większości wesel, w jakich uczestniczyłem, nie byliśmy jedyną gejowską parą. Ludzie mają chyba dużo szerszy horyzont, niż wynikałoby z przekazu mediów. Życzę Wam (i sobie też), żebyśmy pewnego dnia normalnie na legalu mogli założyć sobie obrączki przed urzędnikiem państwowym. A tym czasem chętnie dowiedziałbym się o tych prawnych protezach czegoś więcej (?)