PIOTR and PAWEŁ | “Pedał” – wpis gościnny Damiana Maliszewskiego
2004
post-template-default,single,single-post,postid-2004,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,columns-4,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.1,wpb-js-composer js-comp-ver-5.2.1,vc_responsive

“Pedał” – wpis gościnny Damiana Maliszewskiego

“Pedał” – wpis gościnny Damiana Maliszewskiego

Wpis niższy pochodzi ze strony jego autora Damiana Maliszewskiego, który napisał w wiadomości do nas “niech jak najwięcej rodzin i młodych chłopaków to przeczyta”.

Publikujemy go więc na blogu PIOTR and PAWEŁ za zgodą Damiana, któremu dziękujemy za tak ważne przesłaniu, które płynie z jego słów. Nam dodał on dużo siły, aby robić jeszcze więcej każdego dnia. Dzisiaj tak często słyszymy, że powinniśmy wybierać mniejsze zło, bo za granicą ludzie mają gorzej, a my “cieszmy się”, że nas nie kamienują. Wbrew temu, co słyszymy, od słów nawołujących do nienawiści na tle orientacji seksualnej do czynów, przez które kaleczeni lub zabijani są ludzie jest niewielka droga. A  tezy te stawiają ludzie, którzy zwyczajnie nie wiedzą, jak to jest bać się idąc za rękę z osobą, którą się kocha. Zdają się nie słyszeć, gdy na ulicy “wielcy patrioci – rodacy” krzyczą, że wszystkich gejów powinno się wyplenić z Polski a najlepiej zabić, spalić i rozrzucić prochy, oby tylko żaden ślad po nas nie został. I gdy słyszysz później, że przecież w Polsce nie jest źle, bo na paradzie nie spadł Ci włos z głowy, więc po co cała ta jatka, nóż otwiera Ci się w kieszeni. Czy mam zostać pobity, aby ten człowiek wreszcie zrozumiał, że mniejsze zło, to wciąż zło?!

Wczoraj przeczytaliśmy na jednym z Facebookowych profili “rodaków – patriotów”, co by nam zrobili, gdyby tylko rozpoznali na ulicy “pedała”. Gdy słyszę kilka chwil później, że przecież pary hetero również bywają pobite, jak się trafi na wariata – po raz wtóry zastanawiasz się, czy aby na pewno jesteś słuchany. Nikt przecież nie przeczy, że ludzie heteronormatywni są bici, zastraszani itd. Ale nie dzieje się to ze względu na ich orientację seksualną i za to, że kochają i chcą bezpiecznie kochać. Nikt po takim pobiciu, – gdy jest upublicznione – nie zachwala sprawcy pobicia, nie pisze, że dobrze zrobił albo, że za mało i za łagodnie pobił. A takie słowa padają od “rodaków – patriotów”, gdy zostaje pobity lub ginie gej.

To krótkowzroczność, która przysłania nawet fakt cichego przyzwalania na mniejsze zło. Nie zgodzę się nigdy na to, bo od kiedy prowadzimy bloga, byliśmy świadkami wielu tragicznych chwil. Słyszeliśmy, jak ktoś podczas rozmowy z nami nagle przerywa połączenie, bo rodzicie usłyszą, że się ich boi,. Czytaliśmy listy nastolatków, którzy chcieli popełniać samobójstwo. Ze łzami w oczach otwieraliśmy e-maile, w których czytaliśmy, jak rodzicie wydzielają swojemu dziecku sztućce i naczynia, z których może jeść – tylko dlatego, że jest gejem. Dostawaliśmy wiadomości, w których ludzie opisują nam, jak zostali napadnięci przez młodzież w patriotycznych koszulkach, którzy w imię “państwa Polskiego” oczyszczają ten kraj. I wreszcie – Ci ludzie nie wiedzą, jak to jest dostać wiadomość, z zacytowanymi słowami ojca, który mówi do swojego syna po strzelaninie w Orlando “pozabijałbym ich w ch*j”.

Ludzi, którzy sprawiają, że nie można czuć się bezpiecznie na ulicy jest cała masa. Stają się co raz bardziej odważni, i bez większego zastanowienia stawiają kolejne kroki naruszające wolność drugiego człowieka. Widzą jednocześnie, że nic im nie grozi, bo sprawy karne są umarzane ze względu na (uwaga!) “niską szkodliwość czynu”.

A my przecież tylko chcemy kochać drugiego człowieka… Zwyczajnie. Bez myślenia o zagrożeniu ze strony ludzi.

Teraz zapraszamy na wpis Damiana. To pierwszy wpis gościnny na naszym blogu. Nie zastanawialiśmy się chwili, czy go opublikować. Podobnie, jak Damian, chcemy, aby dotarł on tam, gdzie dzisiaj potrzebna jest pomoc w zrozumieniu istoty człowieczeństwa.

Zapraszamy

Piotrek i Paweł

 

“Nie brońmy zła, tylko dlatego, że gdzieś indziej jest ono większe. Wszystko, co z rąk ludzkich pochodzi rośnie w siłę. Zło dzisiaj tak małe, jutro będzie nie do udźwignięcia. Musimy je piętnować, nim ziarno to zapuści korzenie i zacznie kiełkować, bo pozostanie nam tylko patrzeć, jak karmią się nim inni.”

~ Autor znany “SP”

 

 


 

> Autor: Damian Maliszewski

 

Zanim wypowiesz z pogardą to magiczne słowo, pamiętaj, że słucha Cię Twoje dziecko i, że za każdym razem kiedy to słyszy, czuje przeszywający ścisk w żołądku, gorąco, które ogarnia całe jego ciało jakby ktoś wylał na nie garnek wrzątku i być może zastanawia się jak się zabić, albo w najlepszym wypadku jak uciec z domu. Ty zamiast poświęcić czas na rozmowę, wsparcie i spowodowanie, aby to dziecko, które rodziłaś w bólach i w dniu przyjścia na świat obdarzyłaś bezwarunkową miłością traktowało Cię jak powiernika swoich sekretów i przyjaciółkę, robisz wszystko, aby je stracić. Może nieświadomie, bo nigdy nie wpadłaś a to, żeby przeczytać rozsądny artykuł, książkę. Nie chciałaś wiedzieć więcej. Nie zastanawiałaś się też nigdy nad tym, że przecież Twój ulubiony aktor, wokalista, prezenter telewizyjny, pisarz, malarz, czy ksiądz są „pedałami”, których tak nienawidzisz. Nie chciałaś nigdy poznać żadnego geja i sprawdzić jakim jest człowiekiem. Nie przypuszczałabyś, że może od kilkunastu lat już znasz, ma dobre serce, jest wrażliwym, utalentowanym chłopakiem i jest nim Twój syn. Czasami wychodzi do lasu, spaceruje w samotności. Czasami chodzi na cmentarz i wyobraża sobie swój pogrzeb i Ciebie płaczącą nad grobem. Czasem zamyka się w swoim pokoju, pisze wiersze, pamiętnik, albo maile do jakiegoś chłopaka prosząc o rozmowę.

Zabije się albo przez Ciebie, albo przez inne dzieciaki, które w szkole będą powtarzały to co ich rodzice w ich domach mówili o „pedałach”.
Jest jeszcze trzecia opcja. Zostanie zabite przez kogoś, kto swojej orientacji nie był w stanie zaakceptować przez presję religijną, społeczną i tak bardzo nienawidził homoseksualizmu bojąc się opinii innych na temat siebie, że wymordował tych, którzy tę długą i potwornie ciężką drogę samoakceptacji mieli już za sobą. Byli wspierani i kochani przez swoje rodziny, mieli partnerów i oddanych przyjaciół. Byli uśmiechnięci i szczęśliwi.
Ta nienawiść, homofobia, wygenerowała potrzebę unicestwienia innych ludzi. Szczęśliwych i akceptujących siebie.

Może trudno Ci teraz w to uwierzyć, ale przynajmniej spróbuj… że lepiej mieć żyjącego i szczęśliwego syna „pedała”, który ma poczucie, że go kochasz, akceptujesz i rozumiesz, niż martwego syna „pedała”, który zabił się, bo był cholernie samotny, nieszczęśliwy i tak bardzo bał się Twojej reakcji na to kim jest, że wolał połknąć garść tabletek, podciąć sobie żyły, powiesić się, albo rzucić z mostu. Jeżeli dziecko wybiera śmierć z powodu swojej orientacji seksualnej, jaką jesteś mamą? Dobrą? Jaki jest Twój mąż? Co mówi o homoseksualistach rodzeństwo Twojego syna?

A wiesz skąd wiem, że myśli o śmierci? Bo pisze do mnie. Być może właśnie Twój syn. Ma 13, 14, 15, 16, 17, 19, 20 lat. Pisze ich wielu. Dziękują za moje posty na facebooku, wpisy na blogu i pytają, czy mają się zabić, czy jednak powiedzieć najważniejszej dla nich osobie, czyli mamie, Tobie – „Mamo, jestem gejem”.

I mają cholernie dużo szczęścia, że trafili akurat a mnie. Moja mama od dziecka uczyła mnie wrażliwości i szacunku do wszystkich bez względu na to jacy są.
Niestety Twoje dziecko może mieć tego szczęścia mniej. Jeżeli nie trafi na rozsądną osobę, a na kogoś kto „sprzeda” ich sekret całej szkole, albo światu co wtedy zrobi? Zgadnij.

Dlaczego pisze do mnie, a nie do Ciebie? Może dlatego, że nigdy nie powiedziałaś swojemu dziecku : „Bez względu na wszystko, na to kim jesteś, jaki jesteś, kim w przyszłości zostaniesz – kocham Cię, będę Cię kochać i masz moje pełne wsparcie”.
Woli napisać maile do obcych ludzi, którzy są w wieku jego rodziców, bo czuje, że może zaufać i zna zdanie tych obcych ludzi na temat, który go dręczy i ciąży na sercu jak kilkutonowy głaz. Twoje też zna… „Nienawidzisz pedałów i wszystkim wysłałabyś na leczenie”. A może wcale nie? Tylko jemu się wydaje, że tak właśnie myślisz?

Ale skąd ma o tym wiedzieć, skoro z nim nie rozmawiasz?

Co im odpisuję jeżeli już piszą? Wczoraj napisał 15 latek. Niech będzie umownie, że „Michał”. Napisał, że często myśli o śmierci. Szczególnie wtedy, kiedy wyobraża sobie jak wygląda męskie ciało, bo uważa, że to jest złe.
Napisałem „Michałowi”, że to zupełnie normalne, że w wieku 15 lat każdy nastolatek wyobraża sobie inne ciała i jest ich ciekaw. Napisałem też, że w głębi serca będziesz go kochała nawet jeżeli z chorych uprzedzeń, niewiedzy i dumy wyprzesz się na chwilę własnego dziecka. Mówię żeby poczekał, żeby nic Ci nie mówił. Odpisuję, żeby jak najprędzej skończył szkoły, uczył się języków i wyjechał za granicę.
Prędzej, czy później go stracisz. Ucieknie tam, gdzie będzie czuł się wolnym, akceptowanym i pełnowartościowym człowiekiem.
A co jeśli „Michał”, który do mnie napisał jest Twoim synem?

Ale wiesz co? Wcale nie musi się zabijać. Wcale nie musi żyć w środowisku w którym ultraislamiści, albo ultrakatolicy wpakują mu kulki, albo nóż w plecy. Możesz to środowisko zmienić, iść do niego teraz i bez względu na to, czy w przyszłości będzie chciał tworzyć rodzinę z dziewczyną, czy chłopakiem, możesz powiedzieć mu:

„Kocham Cię synu. Będę Cię kochała jeżeli okaże się, że jesteś gejem. Będziesz mógł liczyć na moje wsparcie. Jeżeli zechcesz kiedyś zmienić wyznanie, będziesz mógł liczyć na moje wsparcie. Jeżeli postanowisz stworzyć rodzinę np. z czarnoskórą dziewczyną, z Azjatką, oboje będziecie mogli liczyć na moją miłość i wsparcie.”

Ile to? 30 sekund poświęcenia, które mogą uratować 70 lat życia?

Nawet jeżeli nie jesteś gotowa na te słowa. Nawet jeżeli na samą myśl o ich wypowiedzeniu coś Cię ściska w żołądku i krępujesz się, nie zwlekaj, bo Ty w razie czego będziesz miała sporo czasu na przetrawienie takiego, czy innego tematu. Jesteś dorosła. Możesz iść do psychologa, możesz doczytać, jeżeli czegoś nie wiesz. Twoje dziecko, które myśli o śmierci z powodu Twoich uprzedzeń, albo uprzedzeń Twojego męża, rodziny, czy otoczenia tego czasu nie ma.

Boisz się opinii sąsiadów, koleżanek, rodziny? A kto wychował Twoje dziecko? Ty, czy oni? Kto powinien kochać je bezwarunkowo? Ty, czy oni? Kto Cie utrzymuje? Sama się utrzymujesz? Czy sąsiedzi dają Ci na życie?
Wreszcie kto będzie stał nad grobem swojego dziecka dzień w dzień, kiedy w końcu się powiesi tak jak 14 letni Dominik z Bieżunia na sznurówkach? Ty, czy oni? Dominik miał mamę, która go wspierała. Zabili go rówieśnicy.

Wiesz dlaczego napisałem ten artykuł? Bo oglądałem dziś cały dzień CNN i widziałem łzy matek, które w Orlando straciły swoje dzieci. Synów i córki. Pięknych, młodych, uśmiechniętych ludzi. Oglądałem i płakałem razem z nimi. Później czytałem nienawistne komentarze w internecie. Komentarze nastolatków, dorosłych – „50ciu pedałów mniej”.
A potem przeczytałem maila od 15-letniego „Michała”, który napisał: ” Nie znajduję słów, aby powiedzieć Ci jak się cieszę, że mogłem się Tobie zwierzyć, bo ciężko było mi to na serduszku dźwigać”.

Tych pięćdziesięciu w Orlando zabił człowiek, którego religia nie akceptuje homoseksualizmu, zupełnie tak jak nasza.
Zabił, bo jak się okazało był gejem. Miał profil na portalu randkowym dla gejów. Bywał wielokrotnie w klubie „Pulse”, ale jako Muzułmanin wiedział, że woli zabić „pedałów” i sam umrzeć niż przyznać się przed swoją społecznością, rodziną, wspólnotą religijną, że jest homoseksualny. U nas ten problem dotyczy narodowców, ultraprawicowców, polityków i wielu księży. Próbując odwrócić podejrzenia od siebie, wiedząc, że nikt w ich środowisku nie zaakceptowałby ich orientacji, wypierają ją generując agresję i stosując przemoc słowną, albo fizyczną. Mówią, że to zboczenie, albo choroba. Sami dla zmyłki pukają swoje laski od tyłu i wtedy ani im, ani ich kumplom, którym się chwalą to nie przeszkadza. Nawet imponuje, że „dała”, bo nie każda przecież daje, więc dla niego to atrakcja. Nie przeszkadza im, kiedy każą uklęknąć przed rozporkiem swojej dziewczynie, że przecież Bóg stworzył usta do mówienia, jedzenia i oddychania, a nie do trzymania w nich penisa, którym normalnie na co dzień się sika. To ich nie brzydzi. Jest przyjemne, więc po co o tym dyskutować? Nie mają problemu, kiedy im się zachce, a panienka ma akurat okres. Nie wpakowaliby z nienawiści szpadla w dupę dwóm dziewczynom zabawiającym się razem. Chętnie by się do nich dołączyli. To wszystko im odpowiada i nie jest sprzeczne z naturą. Sprzeczne z naturą jest to co powiedział im kościół, to co usłyszeli w domach, w szkole od kumpli i to co usłyszeli kiedyś od swoich rodziców, że „Pedałów należy jebać”.

Bóg stworzył życie. Życie ewoluowało i wciąż ewoluuje. Heteroseksualizm, homoseksualizm, biseksualizm istniały od zawsze, odkąd istnieje istota ludzka i wszystkie inne istoty na ziemi. Miłość nie ma płci.

„Bo nie mogą płodzić dzieci, więc to nienormalne” A cóż to za argument? Od kiedy to natura stworzyła tylko tych, którzy płodzą dzieci? Co z bezpłodnymi, którzy ich mieć nie mogą? Co wtedy? „Jebać bezpłodnych”? Co z tymi, którzy dzieci mieć nie chcą i nie będą mieli? „Jebać bezdzietnych?” Wreszcie co z tymi, których natura nie stworzyła np. do bycia koszykarzami, albo modelkami, bo mają np. tylko 150 cm wzrostu? Ale za to są genialnymi fryzjerami, nauczycielami, informatykami. „Jebać niskich?”. Nikt nic nie musi. Każdy jest częścią świata. Ty, Twój syn, córka, Wasz pies, kot i rybki akwariowe. Każdy ma swoje miejsce na tym świecie i nie musi być taki jak inni.

Natura stworzyła tych, których chciała stworzyć i jeżeli jeden człowiek nie czyni krzywdy drugiemu człowiekowi, chce kochać i być kochanym Ty nie możesz mu tego zabronić. Wiesz dlaczego? Bo wtedy próbujesz wejść w buty Boga, a w te same buty wchodzili kiedyś tacy jak Hitler i Stalin. Wiesz, że Hitler zaczął eksterminację Żydów i II wojnę światową najpierw od wymordowania homoseksualistów? Tak zaczął największą masakrę w historii świata.

I w gruncie rzeczy uważam, że w głębi serca wcale nie jesteś zła. Rozumiem Cię, bo pewnie wychowałaś się w środowisku w którym nie miałaś szans na poszerzenie swojego światopoglądu, wiedzy i rozwinięcie empatii, ale rzeczywistość się zmieniła. Teraz jesteś dorosła, masz tę szansę i jesteś odpowiedzialna za swoje dziecko, które być może właśnie teraz, albo za chwilę będzie przechodziło wewnętrzny dramat i samotne walczyło z huraganem w sercu.
Kiedy już wypowiesz te słowa klucze „Kocham Cię bez względu na wszystko” i okaże się, że Twój syn, córka są heteroseksualni, będą mieli kiedyś swoje dzieci, może dzięki tym słowom kluczom uratujesz swoje wnuki, ich dzieci, bo jeśli usłyszą te same słowa klucze od swoich rodziców, nie będą myślały o śmierci. Ty siejesz ziarna. Ktoś kiedyś będzie zbierał plony.

Nie zwróciłem się do ojców, bo wiem z tych wielu maili, które otrzymuję, że dla Twojego syna zawsze najważniejsza jesteś Ty i to Twoja rola, aby przekazać ojcu dziecka tuż po tym jak owo dziecko wesprzesz, że macie wspaniałego syna i ten syn jest gejem. Jeżeli Twój mąż nie będzie chciał tego zaakceptować, tłumacz, rozmawiaj. Jeżeli to nie przyniesie rezultatu, odstaw go na dłuższy czas od łóżka. Przyspieszysz proces akceptacji, a jak pójdzie na panienki, spakuj mu walizki.

Gdyby przeszło Ci przez myśl „Co zrobiłam nie tak, że syn jest gejem?”
A co Twoi rodzice zrobili nie tak, że w ogóle się nad tym zastanawiasz? Powiem Ci. Nie przekazali Ci wiedzy.
Ty nie zrobiłaś nic złego. Urodziłaś dziecko, a dzieci rodzą się białe, czarne, z rudymi włosami, blond, heteroseksualne, homoseksualne ( a to zależy od ilości chromosomów, a nie wychowania ) Rodzą się mniej lub bardziej inteligentne, utalentowane, bądź nie. Piękne, brzydkie, ale dla Ciebie to nie ma znaczenia jakie jest Twoje dziecko, bo jest częścią Ciebie. Ty nosiłaś pod sercem i Ty powinnaś kochać jak nikt inny.

Wiem, że ten artykuł będzie czytało wielu chłopaków w różnym wieku. Także nastolatków.

Chłopaki – dajcie szasnę swoim rodzicom. Zapewniam Was, że prędzej, czy później zrozumieją. Znam setki takich przykładów.

Życie jest najcenniejszym i jedynym takim darem jaki posiadacie. Czekają Was piękne miłości, zauroczenia, odkrywanie świata, podróże i przytulenie Waszych mam, które będą wzruszone, gdy przedstawicie im swojego chłopaka. Nawet jeżeli dzisiaj któraś tego nie rozumie, jeżeli boisz się, że nie zrozumie, zaczekaj. Bądź mądrzejszy i bardziej cierpliwy od niej. Pokaż jej ten artykuł jeżeli nie masz odwagi porozmawiać.

I pamiętaj… Zawsze możesz napisać do mnie. Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby Ci pomóc, bo wiesz co? Ja wiem , jestem nawet przekonany, że kiedyś będziesz zajebistym artystą, dziennikarzem, psychologiem, lekarzem, prawnikiem, biologiem, architektem, kucharzem, policjantem, strażakiem, fryzjerem, czy sprzedawcą w sklepie – po prostu fajnym człowiekiem, którego będą uwielbiali wszyscy przyjaciele, klienci, pacjenci, czy fani.
Nie rezygnuj z czegoś co przyniesie Ci ogrom satysfakcji i motylów w brzuchu.
Masz dar, który otrzymałeś od Boga- niebanalną wrażliwość, potencjał i taką siłę z jakiej jeszcze nie zdajesz sobie sprawy.
Za każdym razem, kiedy będziesz miał momenty zwątpienia, które ma każdy człowiek na każdym etapie życia pomyśl o miłości, która Cię czeka, o miejscach, jakie jeszcze zobaczysz, zapachach, które poczujesz i zachodach słońca, które Cię wzruszą, gdy będziesz spacerował z miłością swojego życia nad brzegiem morza.

Nie Ty jesteś chory. Chorzy i zagubieni są ludzie, którzy wymyślili religie, zasady, prawa, które nie przyniosły nic poza nienawiścią, uprzedzeniami i wykluczeniem wielu osób. Jesteś częścią natury, a natura stworzyła różnych ludzi jeszcze zanim pojawiły się „Biblie”, „Korany”, kazania w kościołach, czy parlamenty w których ustanawiano jakiekolwiek prawa. Gdyby Bóg nie chciał, żebyś się urodził taki jaki się urodziłeś, nie urodziłbyś się.
Wierzę w niebo, wiem, że istnieje – naprawdę. Doświadczyłem w swoim życiu spotkań ze zmarłymi. To osobiste co powiem, ale kiedyś, 13 lat temu pół roku po śmierci przyszedł do mnie mój tata i odmienił moje życie. Powiedział mi, a właściwie pokazał miejsce w którym jest… Inni zmarli, którzy przychodzili w snach, żegnali się. Jeszcze inni ostrzegali przed czymś co się później miało wydarzyć .
Ponieważ tego doświadczyłem i wiem, mam pewność, że niebo istnieje, wiem też, że słowa „grzech” nie wymyślił Bóg. Wymyślili je ludzie, żeby posiąść kontrolę nad innymi ludźmi. Ty po prostu bądź dobrym człowiekiem dla siebie, swoich bliskich, dla otaczającego Cię świata, dla zwierząt i kochaj. Nie ważne, czy będzie to dziewczyna, czy chłopak, bo przepustką do nieba jest miłość. Bóg chce, aby kochać wszystko i wszystkich.
Ludzie chcieli być ważniejsi od Boga i wymyślili kogo można kochać, a kogo nie.
Kieruj się swoim sumieniem i nade wszystko słuchaj głosu swojego serca – intuicji. Nigdy Cię nie zawiedzie.

A seks? Nie spiesz się z niczym. Na wszystko przyjdzie czas. I gdy już wreszcie kiedyś przyjdzie i będziesz myślał, że zrobiłeś coś złego, pomyśl sobie, że człowiek jest taką istotą, że gdyby przyjemność sprawiało mu wsadzanie palca do ucha, to widziałbyś swoich rodziców ciągle grzebiących w uszach. Nie miej co do tego najmniejszych wątpliwości.

Myślisz o śmierci? Poczekaj do jutra. Napisz do mnie, do kogokolwiek. Za kilka tygodni, obaj będziemy się z tego śmiali, bo przyślesz mi maila o tym jakie życie jest piękne i o tym, że się znowu zakochałeś.
Skąd wiem, że tak będzie? Bo jestem już dużym facetem, który trochę w życiu przeszedł, trochę widział i się tych maili i listów naczytał.

Idź do swojej mamy, przytul ją i powiedz jej, że ją kochasz.

A Ty czytająca ten artykuł mamo, zobacz ten film – teraz, albo wieczorem, zanim pójdziesz spać i zanim Twoje dziecko się zabije.

~ Damian Maliszewski

Ps. Te dzieci swoich matek miały twarze, imiona, nazwiska, pasje, marzenia, zawody, rodziny, partnerów i przyjaciół. Już nie mają. Oto zdjęcia anonimowych „tylko 50 pedałów”.

Podane za >> www.damianmaliszewski.pl <<


1Komentarz
  • crash
    Opublikowano 07:37h, 17 czerwca

    Świetny tekst. Trzeba reagować, trzeba mówić o każdym przypadku dyskryminacji kogokolwiek, z jakiegokolwiek powodu. Trzeba się się też, co jest najtrudniejsze, integrować i tworzyć silne struktury w swojej społeczności, żeby skutecznie stawiać czoło wszelkim zagrożeniom.