PIOTR and PAWEŁ | W nowej pracy cz. 4
1453
post-template-default,single,single-post,postid-1453,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,columns-4,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.1,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

W nowej pracy cz. 4

W nowej pracy cz. 4

Tej części z cyklu „W nowej pracy” miało nie być. Opisałem przecież mój pierwszy dzień w kancelarii, coming out, a nawet to, jak rozwijało się to chociażby poprzez otrzymane SMSy i wiadomości od współpracowników. Temat wydał się mi więc wyczerpany. Jednak zdarzyło się coś, co mnie zaskoczyło…

Zupełnie przez przypadek miałem okazję rozmawiać 3 tygodnie temu z koleżanką z pracy, która zajmuje się sprawami socjalnymi w firmie. Gdy otrzymaliśmy komunikat wewnętrzny o terminie składania odpowiednich oświadczeń o stanie rodziny, w pokoju wywiązała się rozmowa, czy np. ja mogę wskazać, że pozostaję z Pawłem w (to brzydkie słowo) konkubinacie? Interesowało nas, czy firma bierze w ogóle pod uwagę sytuację finansową swoich pracowników w oparciu o oświadczenia, gdy w nich zawrzemy informację nie tylko o związku nieformalnym, ale i o tym, że związek ten tworzony jest przez osoby tej samej płci.

Zadaliśmy więc pytanie korzystając z wewnętrznego komunikatora, „czy przy wpisywaniu w oświadczeniu osób pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym oraz rodzinie zaliczają się również osoby pozostające w związku niesformalizowanym?”. Uzyskana odpowiedź nie była wyczerpująca, jednak po chwili zadzwonił mój telefon. Usłyszałem głos koleżanki, do której skierowaliśmy pytanie. Miałem lekką tremę w trakcie rozmowy, którą potęgowały moje starania, aby nie mówić wprost o tym, że chodzi m.in. o pary homoseksualne. Nie trwało to jednak zbyt długo, bo wspomniana koleżanka sama zaczepiła o to mówiąc spokojnym głosem – „Piotrek, wypełniając oświadczenie wskazujesz osoby, z którymi tworzysz gospodarstwo domowe i rodzinę. Jeśli zatem masz partnerkę lub partnera, wpisujesz imię i nazwisko tej osoby, oraz relację, jaka was łączy”.

Można mieć wątpliwości, czy mówiła tak, bo miała na myśli również inne osoby, czy firma najzwyczajniej idzie z duchem czasu i jest świadoma tego, że pary takie, jak my istnieją.

Przy okazji pisania tego wpisu, przypomniałem sobie również jeszcze jedną sytuację sprzed kilku dni. Otóż robiąc sobie kawę w kuchni usłyszałem (nie dało się tego nie usłyszeć :p ) rozmowę kilku osób opowiadających sobie, co wydarzyło się w miniony weekend. I tak oto jedna z dziewczyn z uśmiechem na twarzy zdawała krótką relację z jej wypadu do gejowskiego klubu we Wrocławiu. Opowiadała, jak dobrze się bawiła i ilu przystojniaków przy okazji spotkała. A propos przystojniaków. Paweł towarzyszy mi już przy praktycznie wszystkich spotkaniach i wyjściach z pracy. Wystarczy przywołać ostatnią niedzielę, gdzie Paweł i moi znajomi dopingowali mnie na Biegu Firmowym. Nie odczuwaliśmy presji, że nie powinniśmy się “afiszować” [sic!]; nikt też nam tego nie sugerował. Taka zwyczajna swoboda pomogła w pokonaniu swojej słabości. Bo mimo braku jakiegokolwiek przygotowania i treningu, z nadal bolącą kostką po skręceniu, oraz ogólnym niewyspaniu po 4 godzinnej nocy osiągnąłem czas o połowę lepszy, niż zakładałem. Ba! Mój wynik wcale nie odstawał od czasu innych biegaczy. Gdy pokonywałem 3 kilometr i poczułem, że za chwilę nie postawię kolejnego kroku, przypomniałem sobie, po co to wszystko robię! Biegnę dla chorych dzieci, ale i dla siebie. Na finiszu przestałem czuć zmęczenie, wypełniła mnie euforia, która przeniosłem na mecie w mocnym uścisku i wtuleniu na Pawła.

W takim razie, czy trafiłem do firmy bez uprzedzeń? Tego nie wiem! Cieszę się jednak, gdy od czasu do czasu ktoś zapyta się mnie w pracy “co tam u Pawła?”, albo mówi “pozdrów Pawełka od nas”. To tak po ludzku miłe 🙂

~ Piotrek

Wierzę, że tak naprawdę w życiu najcięższe walki toczymy sami ze sobą. Ze swoimi słabościami, lenistwem i brakiem odwagi” – Przemysław Skokowski

14 komentarzy
  • Paciek
    Opublikowano 19:27h, 16 maja

    Iść do przodu i nie myśleć o kimś, kto na to nie zasługuje. Wręcz walczmy o tych, którzy są nam bliscy. Super! Zazdr!

  • mamciuś
    Opublikowano 20:15h, 16 maja

    Piotrek jesteś wielkim człowiekiem. Nie przez to co opowiadasz, lub jak to opowiadasz, ale przez to co robisz! Chociaż nie ukrywam, że umiejętność dobrego opowiadania również jest pomocna i wiele dzięki niej można zdziałać.
    Naprawdę Cię podziwiam i z wielką przyjemnością czytam wpisy o Twoich (czasem i Waszych wspólnych z Pawłem) dokonaniach. Uwielbiam!
    P.S. A jak nazywa się Twoja firma, jeśli można wiedzieć? Jeśli jest tak jak piszesz, to może warto ją zgłosić do nagrody Tęczowej Pszczoły organizowanej przez LGBT Business Forum? 🙂

  • Kasia Żyrafa
    Opublikowano 08:07h, 17 maja

    No cóż, w mojej byłej firmie akceptowane było molestowanie pracownic przez kierowników, natomiast kolega gej dostał naganę, bo w trakcie służbowego pobytu w klubie ” afiszował się tańcem z mężczyzną “. Kolega hetero obściskujący kelnerkę nagany nie dostał.

    • PIOTRandPAWEŁ
      Opublikowano 08:15h, 17 maja

      Niestety jest to przykład na “podwójne standardy”… 🙁

  • asdfghj
    Opublikowano 13:36h, 17 maja

    Piękny cytat…., ale wydaje mi się, że czytając blog Przemka…natknąłem się na fragment gdzie jest dość przeciwny nam “homoseksualistom”

    • PIOTRandPAWEŁ
      Opublikowano 13:39h, 17 maja

      Być może… część cytatów dobieram sytuacyjnie 🙂 ale dzięki za info. Będzie to też wskazówka na przyszłość 😉

  • Baltazar221
    Opublikowano 14:43h, 17 maja

    Nie forsowałbym tak skręconej kostki. Niestety skręcenie kostki czasami goi się dłużej od prostego złamania, a już bieg wyczynowy z niedogojoną kostką to w pewnym sensie wyczyn niezależnie dla kogo się biegnie, bo jednak to Ty zostajesz z kostką która niezagojona w całości, w późniejszym okresie może łatwo ulegać ponownemu defektowi. W przyszłości pomyśl o tym. Czasami lepiej zrezygnować i być sprawnym, jak zmagać się z dysfunkcjami.

  • Mikołaj
    Opublikowano 23:21h, 21 maja

    No i super

  • tomasz
    Opublikowano 14:33h, 23 maja

    Ciężki temat z tym całym homoseksualizmem. Przypuszczam, że bardziej tolerancyjne są kobiety. Mężczyznom trudniej to przychodzi. Nie bądźcie zbyt nachalni z “uświadamianiem”. Powiedziałbym, że trzeba akceptować to, iż będą ludzie, którzy nigdy nie zaakceptują takich związków. Pytanie do jednego z Panów, czy nie łączysz homoseksualizmu ze swoimi doświadczeniami i trudną relacją z nieżyjącym ojcem?

    • PIOTRandPAWEŁ
      Opublikowano 16:02h, 23 maja

      Hmm trudno mówić o byciu nachalnym w uświadamianiu. Błędnym założeniem jest, że rolą społeczności LGBT jest życie dla uświadamiania itd. To raczej pasywność, niewiedza i ogólna znieczulica u tzw. homofobów powodują, że musimy ciągle starać się o to, abyśmy mogli żyć normalnie. Podobnie z tolerancją, którą dziś przypisuje się do osób mających “problem” z osobami nieheteronormatywnymi. Tolerować można coś, co przeszkasza ale jest znośne. Ja nie czuję, abym komukolwiek przeszkadzał. Problem ma ten, kto patrząc wypatruje problemów w czyimś życiu. A co do relacji z moim ojcem, nie za bardzo wiem, co to ma do homoseksualizmu… Jedyny wpływ, jaki mógł na to mieć (podobnie zresztą, jak na kolor moich włosów i ich wypadanie) to podczas mojego poczęcia, gdy przekazał mi część swoich genów. Homoseksualizm nie jest bowiem “efektem” wychowania, a tym bardziej relacji z kimkolwiek. Wracamy więc do punktu wyjścia – czyli zapewne tzw. “nachalnego uświadamiania” 🙂

  • tomasz
    Opublikowano 16:20h, 23 maja

    Chcę tylko popytać, nie będę nachalnie uświadamiał ani przekonywał. Często spotykam się z tym , iż w przeszłości homoseksualiści mieli dość ciężko. A to ojciec wariat, alkoholik, jakaś przemoc w tle, poniżanie, wychowanie przez babcie, matki itp. Są teorie, mówiące, że to jednak może być powiązane.
    Dzięki za odp.

    • pol
      Opublikowano 00:50h, 02 czerwca

      Wielu gejów miało ciężko właśnie przez to że są gejami.

  • szmaragdowa latarnia
    Opublikowano 18:33h, 29 maja

    Hejo!

    Jestem waszym widzem od dosyć nie długiego czasu. Przyznam się trochę, że czuć od was obojga super energię, no i strasznie dużo podtrzymaliście mnie na duchu, że tutaj w pl, gdzie żyjemy można być sobą w stu procentach i być przy tym niesamowicie szczęśliwym.
    Chciałbym prosić o jakąś formę odpowiedzi, może w którymś q&a? ? na pytanie brzmiące, Czy chcielibyście mieć kiedyś dzieci, i jaka jest wasza opinia na tę rzecz ? Jakby co, dziękuję!!! Jesteście mega, pozdrowienia branżowe, haha, i Duuużo całusów ?.

  • Val
    Opublikowano 20:41h, 29 maja

    Troche przez przypadek … choc to brzmi jak troche w ciazy – przez przypadek trafilem na Waszego bloga. Z nudow, w pracy, pomiedzy kolejnymi pacjentami przeczytalem jednym tchem – od deski do deski.
    Blog zwyklej, acz ciekawej siebie i zycia pary. Nie blog dwoch gejow czy jak tam sobie to tagujecie – blog pary zakochanych w sobie ludzi. Milosc jest wielka, a plecnie ma nic do rzeczy. Pozdrawiam Was jako czlowiek rozumiejacy milosc, nie jako hetero 🙂 Nie warto bawic sie w te konwenanse