PIOTR and PAWEŁ | Z pozdrowieniami dla tzw. tęczowych przyjaciół
15523
post-template-default,single,single-post,postid-15523,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,columns-4,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-12.0.1,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.2,vc_responsive

Z pozdrowieniami dla tzw. tęczowych przyjaciół

Z pozdrowieniami dla tzw. tęczowych przyjaciół

Dzięki blogowi poznajemy wielu wspaniałych ludzi. Czasami oddajemy innym od siebie coś więcej, niż tylko rozmowę. To otwartość i zaufanie, na których fundamentach budujemy przyjaźń inspirującą nas do działań dla środowiska LGBT+. A dzisiaj przypomina mi się jakże trafne zdanie Arka Kluka (sorry, że ściągnąłem z Twojej tablicy, ale musiałem) “Gdybym rezygnował z aktywizmu to nie z uwagi na przeciwników a z powodu innych aktywistów/ek. Na szczęście jestem odporny”. Dlatego…


Wpis ten dedykuję tzw. tęczowemu przyjacielowi!

Witaj owy przyjacielu, z którym i tak dość często się widuję. Zauważyłem, że od dawna nie pisałem nic na blogu a w poszukiwaniu tematu natrafiłem na “Twoje” słowa, które padają niby w cieniu prywatnych rozmów, a mimo woli są słyszane nawet przeze mnie.

Wiedz, że i tak Cię kocham! Kocham za to, że w kpieniu z innych dopatrujesz się swojej doskonałości a we wciągając w to innych – sukcesu. Równie inteligentnym jest próba budowania przyjaźni opartej na kopaniu dołków pod innymi. Jest ona o tyle szalenie odważna, że teraz jest wykorzystywana dla budowania relacji opartej na dwulicowości.

W sumie to nawet cieszę się, że już kilka tygodni temu miałem ogromną przyjemność zapoznać się z wylewanymi pomyjami. Ha! Cóż za zdziwieniem moim było, że uprzejmość stanie się pretekstem do tworzenia teorii spiskowych. Ale jak to Ty mówisz, ja też mam wyjebane. Dla zasady nie mówię Ci o tym w oczy, bo ciekawią mnie dalsze losy rozpoczętej gry. Będę biernym jej obserwatorem, bo kiedyś sam w niej uczestniczyłem. Jestem ciekawy, czy schematy się powtórzą. Jak na razie wszystko na to wskazuje i głupi jest ten, kto w tej grze uczestnicząc a wcześniej będąc jej pionkiem tego nie zauważa.

Tak więc dobry przyjacielu graj! Za pieniądze już przyjaźń sprzedałeś 😉 Wydało się!

– Piotrek

I po wpisie do przyjaciela. 


A teraz kilka słów wyjaśnień 🙂

Niejednokrotnie dokonujemy świadomego wyboru, komu – w mniejszym lub większym stopniu – decydujemy się ufać przyjmując jednocześnie pewien system wartości. W końcu przyjaźń to kwestia zaufania a ja pochodzę ze wschodu Polski, gdzie słowo te wypowiedziane raz w stosunku do innej osoby nabiera ogromnego znaczenia. Na uczciwość drugiej osoby nazywanej przyjacielem nabrałem się tylko dwa razy w życiu. Drugi był nie tak dawno temu. Ale nie żałuję, bo to kolejne choć dotkliwe doświadczenie, dzięki któremu będę uważał jeszcze bardziej.

Mam poczucie jednak pewnej straty. Straty poświęconego czasu, nadkładanego karku czy poręczania. Jak to kiedyś powiedziała mi do bólu szczera osoba, obłuda w środowisku jest straszna a przyjaźń… no cóż. I wiedzieć, że gdzieś tam moje słowa są polem do Twojej bezsensownej analizy, tematem do żartów i wścibskich komentarzy – bezcenne. Rachunki wyrównają się same, pomagać im wcale nie trzeba.

Za pomoc, wierność i nadstawianie karku przyszło mi zapłacić. Nie wiedziałem, że tak szybko i w taki sposób. Ale są też i ludzie, przeciwko którym nastawiany byłem a którzy wyszli poza utarty schemat zaufania. I to jest piękne 🙂 Wpisem tym też nie zamierzam również wyrównywać jakichś prywatnych porachunków a jedynie wskazać na problem środowiska, z którym spotykamy się my wszyscy nagminnie.

Na koniec cytat tego, który musiał nie raz zmierzać się z różnymi wewnętrznymi przejawami homofobii:

“Ja zawsze najmniej publicznego wsparcia dostawałem od gejów. Kobiety są najlepszymi strażniczkami patriarchatu, to samo jest też z gejami. Jesteśmy największymi strażnikami homofobii.

_R. Biedroń dla “Wysokie Obcasy Extra” (nr. 10/2017).

Z pozdrowieniami dla przyjaciół!

Piotrek

Brak komentarzy