Dumni i wdzięczni

Codziennie utwierdzam się w przekonaniu, że mam wielkie szczęście. Otaczają mnie ludzie dojrzali, mądrzy, tolerancyjni, empatyczni albo po prostu dobrzy. Chyba rzadko zdarza się młodemu gejowi w Polsce czuć aż tyle zrozumienia i akceptacji w swoim środowisku oraz poza nim. Nie chciałbym zapeszać, ale nie spotkałem się jeszcze z ani jedną negatywną opinią lub przykrym wydarzeniem ze strony otoczenia ze względu na moją orientacje. Można mówić o pierwszym szoku u niektórych, ale nie o odrzuceniu. Bliscy często mnie zaskakują. Naturalność z jakim traktują mój związek z Piotrkiem, pozwala również mi go tak traktować. Zbliża się rocznica dnia, w którym zostaliśmy parą i przez ten czas wydarzyło nam się wiele dobrego. Wszystkie udane coming outy, wszystkie wyjazdy, rodzinne weekendy, czy nawet opinie ludzi z Internetu, którzy nie znają nas osobiście, pozwoliły uwierzyć w normalność tego kim jestem i jakie prowadzę teraz życie. Wiem, że nie każdy tak ma dlatego wszystkim powinienem podziękować…

Najpiękniejsze są jednak chwile, nie w których jestem dumny z siebie i swoich coming outów, ale gdy widzę kroki, które stawiają bliscy mi ludzie. Robią to dla siebie i dla mnie. Czasem przechodzą mnie aż ciarki, kiedy dowiaduję się o kolejnych wspaniałych czynach bliskich. Pewnie nie zdają sobie nawet sprawy jak się zmieniają.  Wielką zmianą jest już to, że mój związek staje się dla nich czymś naturalnym do rozmowy oraz gdy postrzegają nas jak każdą inną parę. Gdy otwarcie mówią to Paweł i jego chłopak Piotrek to widać również w nich odwagę i ich własny coming out. Na wielkie podziękowania zasługują również moi rodzice przekraczając kolejne granice, których ja sam nie przeszedłbym rok temu. Otwarcie mówią o swoim synu geju. Piotrka traktują jak część rodziny (moja mama nazywa go „Synowym”), a do tego wszystkiego ich postawa napawa mnie dumą. Nie musze się wstydzić za rodziców i każdemu bym takich życzył. Mama deklaruje, że chce iść na najbliższy marsz równości, często dzwoni, gdy tylko zobaczy jakąś ciekawostkę o LGBT w telewizji i ogląda z nami filmy o tematyce gejowskiej. Ostatnio też, bez żadnego powodu, wysłała mi takiego smsa:

 Synuś bardzo cię kocham i jestem dumna, z tego kim jesteś i jakim jesteś człowiekiem. Wiesz o tym?

To cudowne czytać taką wiadomość. To ja jestem dumny z nich! Już nie muszę ukrywać przed nikim mojego szczęścia. Nie muszę uważać w gronie znajomych na słowa z obawy, że nie wszyscy o mnie wiedzą. Nie muszę udawać, że mój parter jest tylko kolegą. Teraz nie obawiam się odrzucenia ponieważ mam za sobą wielu ludzi, którzy są moją podporą. Wspierają mnie i nawet jeśli o tym nie wiedzą, codziennie walczą z homofobią świata. Ci wszyscy ludzie sprawiają, że jestem dumny z tego kim jestem. Sprawiają, że jestem dumny z nich.

~Paweł