PIOTR and PAWEŁ | Wkładam kij w mrowisko
1455
post-template-default,single,single-post,postid-1455,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,columns-4,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.1,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

Wkładam kij w mrowisko

Wkładam kij w mrowisko

27 kwietnia biuro Kampanii Przeciw Homofobii zostało ponownie zaatakowane. Stwierdzenie policjanta przyjmującego zgłoszenie, że „wkładamy kij w mrowisko i tak to się niestety kończy” nie pozostawia zbyt wiele wątpliwości. Czy policjant ten zapomniał, jak jego środowisko pracownicze walczyło m.in w 2015 r.i 2013 r. o należne im prawa?

Nie zamierzam jednak „siadać” na tym funkcjonariuszu. Pełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego powołanego do stawania w obronie słabszych zawsze będzie obarczone ludzkim znieczuleniem i działaniem na skróty. Gdy widzę po raz wtóry w krótkim odstępie informację o kolejnym ataku na stowarzyszenie działające na rzecz osób LGBT widzę co raz bardziej siłę podejmowanych działań. Nikt przecież nie atakuje „wroga”, który nikomu nie “zagraża”. I chociaż walczących po naszej stronie nie jest zbyt wielu, a gdy już się przyłączają “góra” stara się ich marginalizować, to przynajmniej we mnie otwierają się kolejne pomysły, aby działać jeszcze więcej, jeszcze bardziej i jeszcze mocniej.

W ciągu zaledwie kilku ostatnich miesięcy powstało antyspołeczeństwo, które wciąż rośnie. Ludzie przestają się przejmować odpowiedzialnością za krzywdzenie drugiego człowieka, bo odpowiedzialność ta przestała być egzekwowana. Zobrazować to można na Wrocławiu, gdzie do dzisiaj jestem zdumiony tym, jak niektórzy ludzie nie pojmują nawet prostoty korzystania z komunikacji miejskiej. Powstały o tym filmiki, które przez jakiś czas były emitowane na ekranach w tramwajach. Chociażby takie wsiadanie do autobusu. Otwierają się drzwi, ludzie chcą wysiąść ale nie mogą, bo… Ci wsiadający okupują całe wejście. Mimo roku mieszkania we Wrocławiu jeszcze się do tego nie przyzwyczaiłem. A wystarczy przecież stanąć po bokach drzwi i dać swobodnie ludziom wysiąść! Zdarzało mi się przyjmować postawę „skoro nie mam jak wysiąść, to nie wsiądziesz” – czyli stałem przy wyjściu dotąd, aż ludzie dali przejść. Okazało się, że to tak nie działa. Ludzie widzieli tylko wolne miejsce do siedzenia, a nie mnie i taranowali. Niestety tak samo jest z tą walką przeciwko równości dla LGBT. Do bitwy stają Ci, których kwestia związku partnerskiego po prostu nie dotyczy. Toczą wojnę o „złote kalesony”, których nigdy nie założą. Sięgają po bezprawie chcąc zwyciężyć na podwalinach czyjejś porażki. Ślepym lub głupim jest jednak ten, kto wierzy, że za zwycięstwo bezprawia otrzyma coś więcej, niż > złote runo nicości <.

Mój kij w mrowisko to nie wojna z wrogiem, lecz walka o należną równość i szacunek.

~ Piotrek

“Myślę, że to nic trudnego nienawidzić ludzi. Sztuka jest ich kochać. Mimo wszystko. A ponieważ nienawiść najczęściej bierze się ze strachu, braku akceptacji i niewiedzy, miłość jest przepięknym aktem odwagi.” – Charlotte Nieszyn-Jasińska

4 komentarze
  • Mikołaj
    Opublikowano 19:22h, 01 maja

    No i co zrobimy z tym autobusowym anty-społeczeństwem?

  • jacqu
    Opublikowano 19:58h, 01 maja

    Ja mam teorię, że wszystko jeszcze wina poprzedniego ustroju. Kiedyś ludzie nie musieli myśleć, dbqć o nic. Państwo dawało za darmo. Czy robotnik, czy pracownik po studiach, wszyscy zarabiali tak samo. Później to się zmieniło. Ludzie musieli sobie zacząć radzić sami. Niektórych nikt nigdy nie nauczył jak mają to robić. Więc są rozgoryczeni. Dzieci, a teraz już nawet wnuki uczą się od swoich przodków, że wszystko jest “nasze”, czyli niczyje. “Wszystko mi się należy, nikt mi nic nie daje. Muszę być anty i brać sobie sam co mi się należy.” Od takiej postawy właśnie polskie społeczeństwo, czy “antyspołeczeństwo” nie przejmuje się światem wokół, niszczy go (bo jak ktoś śmie wydawać pieniądze na jakąś poprawę, a nie dawać ludziom do kieszeni), robi co im się żywnie podoba, a wszyscy, którzy usiłują coś zmienić, poprawić, są napiętnowani. To czy na rzecz LGBT, czy nie, może być sprawą wtórą. Polski naród jednoczy się jeśli musi z kimś walczyć. Najpierw zaborcy, później Hitlerowcy, a na końcu komuniści. Teraz nie ma z kim, to ludzie szukają pretekstów żeby z kimś walczyć. Mam wrażenie, że z każdym pokoleniem te nauki nienawiści są coraz słabsze i mam głęboką nadzieję, że nasze wnuki będą już żyć w prawdziwue demokrstycznym społeczeństwie.

    Przy okazji, czasem z okna biura widuję Was, jak idziecie (częściej chyba Pawła) zachodnią pierzeją Rynku, w stronę placu Solnego 😉 pozdrawiam seredecznie

  • Adam Mazur
    Opublikowano 20:31h, 01 maja

    To niestety racja, ze w Polsce powstaje i w zastraszajacym tepie rosnie antyspoleczenstwo. To oczywiscie nie znaczy, ze tych ludzi wczesniej nie bylo, czy tez nagle zmienili poglady. Po prostu ta zla i sfrustrowana czesc spoleczenstwa ma coraz wiecej odwagi i sily w wyrazaniu swoich nienawistnych pogladow a to dzieki przykladowi z gory, czyli rzadzacy Pis, ugrupowanie Kukiza z jego narodowo – nacjonalistyczna czescia, znaczna czesc Kosciola – armia Rydzyka, ktorej Kaczynski wmawia, ze tylko oni sa Prawdziwymi Polakami, do tego wielu biskupow i antyosobowosci takie jak ksiadz Oko. Z drugiej strony mamy wielkie ilosci mlodych ludzi dajacych sie uwiesc ONR i podobnych organizacji ktore zwia sie narodowymi a tak na prawde glosza tresci czysto faszystowskie.. Wsrod tych ludzi jest mnostwo neofaszystow orazkiboli, ktorzy wczesniej masakrowali sie na “ustawkach” i robili zadymy na stadionach i demonstracjach, bijac sie z policja i demolujac wszystko dookola, a teraz deklaruja dodatkowo przywiazanie do Boga i ojczyzny, ale nie zmienili sie wcale Najgorsze jest to, ze takie organizacje sa coraz czesciej zapraszane do szkol a nawet bez tego w wielu szkolach nauczyciele przemycaja tresci ksenofobiczne i homofobiczne. Jak czytam, lub ogladam wiadomosci z Polski, jestem coraz bardziej przerazony. Jeszcze wczoraj czytalem o grupie dzieci z podstawowki ktore dotkliwie pobily swojego znanego od przedszkola kolege, majacego obco brzmiace nazwisko, krzyczac “ty imigrancie!”. Dopiero co czytalem tez o statystykach mowiacych o dramatycznym wzroscie przestepstw powodowanych nienawiscia na tle homofobicznym i rasowym. W ciagu 2 ostatnich lat liczba ta wzrosla dwukrotnie, do ponad poltora tysiaca w ostatnim roku. Chodzi oczywiscie o przestepstwa zgloszone, z przeprowadzonym sledztwem i procesem sadowym, czyli z pewnoscia jest to czubek gory lodowej..
    Wiem, ze wszystko, co wlasnie napisalem brzmi strasznie, ale, obawiam sie, ze bedzie coraz gorzej. Ludzi dotyka jakies potworne szalenstwo i fanatyczna nienawisc, co najlepiej widac w internecie ale coraz bardziej pokazuje sie tez w rzeczywistosci. Ci starsi pelni nienawisci juz sie nie zmienia, ale jest mnostwo mlodziezy, nawet gimnazjalnej, ktorzy lykaja bezmyslnie wszystko, co mlodzi faceci z wygolonymi glowami im mowia. Dlatego tez mysle z przerazeniem o tym, jakie bedzie kolejne pokolenie. Sam nie jestem stary, mam dopiero 34 lata ale juz widze jakie ogromne roznice sa miedzy obecnymi mlodymi, a czasami, kiedy ja bylem w szkole.
    Obawiam sie ze przy obecnym rzadzie i nastrojach spolecznych nie tylko nie mozemy liczyc na legalizacje zwiazkow partnerskich ale wrecz coraz bardziej bedziemy musieli martwic sie o nasze bezpieczenstwo… Mam nadzieje, ze nie mam racji. Na prawde mam taka nadzieje. Pozdrawiam Piotrka, Pawla i wszystkich normalnie myslacych ludzi.

  • Kasia Żyrafa
    Opublikowano 19:09h, 02 maja

    Ja młoda już specjalnie nie jestem, ale zauważyłam, że moje pokolenie jest często bardziej tolerancyjne niż wchodzący w życie młodzi. Pracuję z dwudziestoparolatkami, większość czyli 90 % to homofobi, przeciwnicy Unii, zwolennicy karania za aborcję itd. itp. Niczego jeszcze w życiu nie doświadczyli, a wiedzą wszystko. Jak to zmienić. teraz, bo wychowawcze metody chyba onegdaj zawiodły….